Wsparcie nie musi polegać na naprawianiu. Często więcej daje obecność, konkretna pomoc i jasność, czego możesz realnie się podjąć.
Dobrym początkiem jest pytanie, jakiego rodzaju pomocy ktoś potrzebuje. Jedna osoba chce być wysłuchana, inna potrzebuje pomocy w zrobieniu telefonu albo uporządkowaniu najbliższego dnia.
Ogólne zdanie daj znać może być trudne do wykorzystania w silnym stresie. Konkretna propozycja obniża koszt decydowania: mogę zrobić zakupy, podwieźć cię, zostać z dzieckiem przez godzinę.
Wspieranie nie wymaga analizowania bliskiej osoby ani prowadzenia z nią terapii. Prywatna relacja ma inną funkcję. Możesz być ważnym źródłem bezpieczeństwa bez przejmowania roli specjalisty.
Własne granice są częścią stabilnego wsparcia. Obietnica całodobowej dostępności nie pomaga, jeżeli nie jesteś w stanie jej utrzymać. Lepiej powiedzieć uczciwie, kiedy możesz być obecny.
Jeżeli pojawia się bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, priorytetem jest bezpieczeństwo i kontakt z odpowiednią pomocą. W takiej sytuacji bliska relacja nie powinna być jedynym zabezpieczeniem.