Najtrudniejsze rozmowy rzadko psują się przez jedno nieidealne zdanie. Częściej przez brak jasnego celu, zbyt duże pobudzenie i próbę omówienia wszystkiego naraz.
Zanim zaczniesz rozmowę, warto ustalić, co chcesz po niej wiedzieć albo ustalić. To ogranicza liczbę pobocznych tematów i pomaga zauważyć moment, w którym dyskusja zmienia się w katalog dawnych krzywd.
Nie trzeba czekać na idealny spokój. Wystarczy poziom pobudzenia, przy którym jesteś jeszcze w stanie słuchać i zmieniać zdanie pod wpływem nowych informacji. Jeżeli jedynym celem staje się szybka odpowiedź, przerwa może być rozsądniejsza niż dalsze argumentowanie.
Konkretny opis zdarzenia daje większą szansę na rozmowę niż diagnoza charakteru. Zdanie o odwołanych planach można sprawdzić. Zdanie, że ktoś jest nieodpowiedzialny, natychmiast otwiera spór o całą osobę.
Dobra rozmowa nie zawsze kończy się zgodą. Czasem jej wynikiem jest jasne rozpoznanie różnicy i decyzja, co każde z was zrobi dalej. To nadal może być wartościowy rezultat.
Jeżeli obawiasz się przemocy, gróźb lub zastraszania, nie traktuj sytuacji jak zwykłego problemu komunikacyjnego. Bezpieczeństwo ma pierwszeństwo przed poprawnym przeprowadzeniem rozmowy.